Minia za to często o Walentynkach mówi, więc dzisiejsze ciasteczka były w tej tematyce... (bo dzień bez ciasta/ciastek dniem nie do wytrzymania :))
Skorzystałam z przepisu, którego używała ostatnio Khadija a w zasadzie z jego połowy, bo użyłyśmy:
- 150g mąki
- 100g margaryny
- 50g cukru
- 2 malutkie żółtka
- szczypta soli
Margaryna miksowana z cukrem na biało + żółtka + mąka i sól.
Do zamrażalnika na 30 minut. Rozwałkować i powycinać kształty... Ja powbijałam połówki patyczków do szaszłyków, żeby te ciasteczka były nieco inne niż zawsze a do ciasta dodałam czerwony barwnik (chociaż to nie jest dobre ciasto do barwienia)
Pieczemy jakieś 15 minut w 180 stopniach :)