Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadania. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 czerwca 2014

Czas na kurki ;-)

Moi teściowie to nałogowi zbieracze :) Ostatnio dostaliśmy od nich piękne malutkie kureczki! Takie uwielbiam najbardziej. Pomyślałam, że dobrze by było też takie pomrozić. Tylko jak? Macie doświadczenia w tym temacie? :)

Wczoraj makaron z kurkami a dziś na śniadanie jajecznica. Pora na małą przerwę, ale jeszcze tarta w kolejce :)
 



I ostatnie dresiaki dla Gabiego i Agatki ;-)




niedziela, 26 stycznia 2014

niedzielny bałagan

Pokażę wam dzisiaj troszkę wszystkiego :)

Trochę kotka z kindla



Trochę śniadanka, które tatuś robi swojej córeczce


Trochę cappuccino, które cappuccinem raczej nie jest :) Ale lubię z odrobiną mlecznej pianki :)

i może jeszcze troszkę wiosny...



Chciałam jeszcze troszkę synka wkleić, ale może przy innej okazji :D

wtorek, 21 stycznia 2014

Niedzielne śniadanko & filc

Szukałam wczoraj na śniadanie czegoś bezchlebowego (z powodu jego braku w domu :))
Wynalazłam naleśniki z omletem ;)
Zatem... na naleśnik ketchup, ser żółty + szynka + omlet z jajka i szpinaku lub jajo sadzone, złożone i zapieczone w opiekaczu ;)


i ostatnie uszyjki:
 




czwartek, 18 lipca 2013

Pasztet z soczewicy

Przepisik:
- opakowanie 400g soczewicy czerwonej
- cebula
- ząbek czosnku
- 3 pieczarki
- 3 plastry pomidora
- pół zielonej papryki
- jajko
- przyprawy (u mnie sól, pieprz, kmin rzymski)

Soczewicę ugotować do miękkości, odcedzić, potraktować tym czymś do ugniatania ziemniaków na pure :) Jak tak postoi do wystygnięcia to wchłonie pozostałą wodę i zgęstnieje...
Dodałam jajo, podsmażoną cebulkę i resztę warzyw (można surowe, można tyci podsmażyć), przyprawy. Do piekarnika na jakieś 40 minut w 180 stopni.
Wyszły mi dwie takie lasagnowe foremki. Pół zjadłam na ciepło :D Reszta poszła do chlebka (z zimnym masełkiem!!!)


&
- mamusiu a komu robisz zdjęcie?
- kanapce
- ale przecież ona się nie uśmiecha...


i tabliczki dla Moniki... tylko pozazdrościć ilości ziółek :)


piątek, 31 maja 2013

Wyniki candy & jedzonko! :)

Zanim dojdziemy do wyników candy to przeprowadzę was przez jedzonko.

W obecnej ciąży dość często sięgam po makrelę wędzoną (niektóre kobiety w ciąży w ogóle nie jedzą ryb wędzonych...), tak więc wczorajsza wizyta nad morzem (tak tak, w końcu zaliczyliśmy morze! co prawda tylko jednodniowo, ale dobre i to!) musiała zakończyć się zakupem wędzonej makreli :)
Przedwczoraj robiłam ogórki małosolne specjalnie do tej sałatki/pasty i dziś mogłam się cieszyć pysznym śniadankiem :)


Po śniadaniu mogłam tylko powspominać smak wafli, które wczoraj się skończyły :)
- wafle - duże lub małe...
- masło lub margaryna
- 3/4 szklanki cukru
- 1/2 szklanki mleka
- 2 lub więcej szklanek mleka w proszku
- 2 łyżki kakao
- można użyć też: aromat/rum, pokruszone herbatniki lub wafle, bakalie, orzechy
W garnku rozpuścić masło, mleko, cukier i kakao - przestudzić.
Dosypywać mleko w proszku energicznie mieszając do uzyskania pożądanej konsystencji, można dodać też te wszystkie inne dodatki, których ja nie dodałam :)
Przełożyć duże lub mniejsze wafle :) Można też wyłożyć do podłużnej foremki (blok czekoladowy) i wsadzić do lodówki, najlepiej na noc (ale kto by tyle czekał...)



No i poranne losowanie przyniosło nam taki oto efekt:
Gratuluję i czekam na dane do wysyłki pod adresem toffi6(at)wp.pl :-)


A tak wygląda Pobierowskie morze :) 





wtorek, 9 kwietnia 2013

Makaron ryżowy z sosem śmietanowo-paprykowym & paprykarz

Ostatnio mam niechęć paprykową, ale ten makaron z sosem był najlepszy, jaki jadłam w ostatnim czasie :)
Oczywiście prosty i szybki :)
Do garnka olej + pokrojona cebula
+ czosnek
+ pokrojona papryka
chwilkę poddusić...
Na patelnię olej + pokrojony filet kuraka + sól i pieprz
Podsmażone filety wędrują do garnka z papryką.
Zalewamy śmietaną 12-18%, po zagotowaniu już tylko przyprawić...
Sos pasuje do makaronów, kasz, ziemniaków... U mnie z makaronem ryżowym [uwielbiam!]


No i naszło mnie na paprykarz własnej roboty...
- makrela
- cebula
- marchewka
- przecier pomidorowy
- ryż
- papryka słodka, pieprz cayenne, ziele angielskie, liść laurowy

Podsmażamy pokrojoną cebulę z zielem i liściem, dodajemy startą marchewkę i dusimy do miękkości.
Dodajemy pół słoiczka przecieru, chwilkę dusimy, czekamy aż ostygnie.
Do tego wędruje makrela [oddzielona od ości :)] i ugotowany ryż [około pół torebki].
Mieszamy, porządnie schładzamy.
Jak dla mnie to im więcej ryby tym lepiej...



& pierwsza przeróbka dla grubasa...

piątek, 20 lipca 2012

Racuchy

Drożdżowe racuszki z jabłkami:
- mąka
- drożdże
- cukier waniliowy
- mleko
- jajo
- jabłka
Wszystkiego 'na oko', więc trudno mi podać konkrety :D
Drożdże z mlekiem i cukrem rozmieszać. Dodać mąkę i jajo. Dodać pokrojone jabłka i czekać aż urośnie.
Smażyć :)

i tak nigdy nie zrobię tak dobrych jak moja mamcia, ale zjeść się da ;-)



wtorek, 26 czerwca 2012

poniedziałek, 25 czerwca 2012

placuszki z musem jabłkowym

Wszystko w wymyślonych proporcjach:
- mus jabłkowy
- jogurt naturalny [mniej więcej tyle jogurtu co musu]
- otręby owsiane/inne
- mąka pszenna/inna [mniej więcej po połowie z otrębami]
- jajko
Wymieszać, usmażyć :)

czwartek, 21 czerwca 2012

Sałatka/pasta z makreli

Małosolne w akcji!!!
Dosoliłam im jeszcze wodę, bo lubię słone małosolne :D  Ta sól chyba poszła na dno, bo na dole ogórki są bardziej słone :D Ale przynajmniej już nie muszę używać soli tam, gdzie ich używam :)

Nie wiem czy nazwać to sałatką, czy pastą... w sumie to co za różnica...
Składniki:
- 1 makrela
- 3 duże jajka
- 4 ogóreczki małosolne :D
- 1 cebula
- majonez
- dużo pieprzu i ewentualnie sól :)
- mile widziana też rzodkiewka, któej u nas dzisiaj nie było!

Wszystko pokroić i wymieszać ze sobą. Nie jeść tuż przed pracą, ani przed spotkaniem z kimkolwiek :)


poniedziałek, 26 marca 2012

ziołowe ślimaczki z szynką

na ciasto:
- pół kostki drożdży
- łyżka cukru
- 0,75 szklanki ciepłego mleka lub wody
- 400g mąki
- szczypta soli
- 1 jajko
- 30g stopionego ostudzonego masła
- zioła!

środek dowolny :) u mnie sos pomidorowy, szynka i ser, równie dobrze mogą to być pieczarki, cebulka, kapusta kiszona itp.
następne zrobię na słodko ;-)

Ciasto tradycyjnie: drożdże rozpuścić z cukrem i wodą/mlekiem. Dodać mąkę i sól, później jajko, masło i zioła (u mnie świeża bazylia, suszone oregano, tymianek, rozmaryn i majeranek).
Odstawić do wyrośnięcia, później zagnieść, rozwałkować, posmarować sosem pomidorowym, poukładać resztę składników, zwinąć w roladę i kroć na plastry. Plastry rozłożyć na papierze do pieczenia i piec 15-20 minut w 180 stopniach.
Kilka sztuk zrobiłam w papilotkach i foremkach na muffinki.

Świetne na gorąco i na zimno :) Mogą służyć jako drugie śniadanie w pracy/szkole...
Pewnie też świetnie smakują z sosem czosnkowym, ale się powstrzymałam, bo wtedy wszystko smakuje mi tak samo :)





edit 29 marca:

z serem i rodzynkami, z dżemem:

z orzechami
[ciasto posmarowane stopionym masłem, posypane brązowym cukrem i orzechami włoskimi]



Zdecydowanie najbardziej smakowały mi na słono :) ale dzień jeszcze długi... :P


piątek, 14 października 2011

kanapeczki

Na śniadanko, gdy już nie wiem co kupować, to kupuję kurczaka wędzonego :)
Chlebek prasowany posmarowany majonezem (sos jogurtowy dla antymajonezów), posypany wędzonym kurczaczkiem i botwinką/roszponką.

środa, 5 października 2011

coś banalnego - sałatka jarzynowa :)

moja powstała z:
- ziemniaków
- marchewki
- selera
- ogórków kiszonych
- kukurydzy
- fasolki
- jajek
- sól, pieprz
- jogurt + majonez + ketchup

Czasem dodaję więcej, czasem mniej, czasem co innego ;-)

sobota, 1 października 2011

Pasztet z ciecierzycy/soczewicy

Po ostatniej lekturze o MOM [mięso oddzielone mechanicznie] znajdującym się w słoiczkach dla dzieci i programach o MOM, nabrałam obrzydzenia do wszelkiego przetworzonego mięsa i niemięsa [MOM].
Okazało się, że mój ulubiony pasztet nie zawiera mięsa! Zawiera jedynie MOM a MOM mięsem nie jest ;/
Wcześniej zdarzyło mi się robić pasztet z udek kurczaka, ale tym razem postanowiłam troszkę zdrowiej.
Najpierw zrobiłam z ciecierzycy, dwa dni później z soczewicy. Wyglądają prawie tak samo, więc zdjęcie będzie jedno :D i to zdjęcie pozostałości :)

Ugotowaną ciecierzycę (trzeba moczyć całą noc, gotować około 40 minut) lub soczewicę (nie trzeba namaczać i gotuje się około 10 minut) należy zblendować. Można dodać trochę namoczonej bułki, smażoną cebulkę, smażone pieczarki, paprykę, suszone pomidory, natkę pietruszki itp... no i jajka 1-3 w zależności od konsystencji. Sól/wegetę i pieprz. W wielu przepisach spotkałam się z kminem rzymskim, ale nie posiadałam, więc następnym razem... Przekładamy do blaszki i pieczemy około 1h w 180 stopniach.


Zastanawiam się nad kupnem maszynki do kiełbas, żeby robić swoje paróweczki :D