Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 sierpnia 2013

Brzuchy trzy

Coś mi nie po drodze do wpisów ostatnio...
Może dlatego, że u nas od jakiegoś czasu trwa odświeżanie mieszkania = malowanie głównie...
Najgorsze (sypialnia) już za nami, łazienka też, pozostała kuchnia...

Mój brzuch kończy dziś 33tc, więc zaczynam myślami ogarniać temat :) Bo fizycznie jeszcze tego nie ogarniam... Ale chciałabym tym razem szybciej spakować walizkę do szpitala niż ostatnio (pakowałam w czw a do szpitala pojechałam w sb :))

ZNACZKI, które ostatnio robiłam służyły nam (3 ciężarówkom) do sesji zdjęciowej... W sumie nie mam z nimi zdjęcia, które mogłabym wkleić w całości, no ale kawałek pokażę :)
Tak więc chodziło o to, że to będzie 3 chłopaczków... :)

Tu według daty rozpakowania: niebieski lada chwila, mój za jakieś 7 tygodni i łososiowy za kolejne 6)


A ja wczoraj moją córkę zabrałam w podróż po mieście AUTOBUSEM :D
Nie jeździłam od lat, więc dla mnie to też była niezła atrakcja :D
No i od razu na wejściu pani chciała mi ustąpić miejsca O_O a to mi się często nie zdarza...


edit:
niebieski brzuch rozpakowany!!!!!! :D :D :D :D

wtorek, 9 kwietnia 2013

Makaron ryżowy z sosem śmietanowo-paprykowym & paprykarz

Ostatnio mam niechęć paprykową, ale ten makaron z sosem był najlepszy, jaki jadłam w ostatnim czasie :)
Oczywiście prosty i szybki :)
Do garnka olej + pokrojona cebula
+ czosnek
+ pokrojona papryka
chwilkę poddusić...
Na patelnię olej + pokrojony filet kuraka + sól i pieprz
Podsmażone filety wędrują do garnka z papryką.
Zalewamy śmietaną 12-18%, po zagotowaniu już tylko przyprawić...
Sos pasuje do makaronów, kasz, ziemniaków... U mnie z makaronem ryżowym [uwielbiam!]


No i naszło mnie na paprykarz własnej roboty...
- makrela
- cebula
- marchewka
- przecier pomidorowy
- ryż
- papryka słodka, pieprz cayenne, ziele angielskie, liść laurowy

Podsmażamy pokrojoną cebulę z zielem i liściem, dodajemy startą marchewkę i dusimy do miękkości.
Dodajemy pół słoiczka przecieru, chwilkę dusimy, czekamy aż ostygnie.
Do tego wędruje makrela [oddzielona od ości :)] i ugotowany ryż [około pół torebki].
Mieszamy, porządnie schładzamy.
Jak dla mnie to im więcej ryby tym lepiej...



& pierwsza przeróbka dla grubasa...