Nadszedł dzień na ponowne napełnienie naszego sakosa dla Misi!!! :D Szyłam go już dawno temu... Później znowu, bo poprzedni poleciał gdzieś w Polskę...
Od wczoraj znowu napełniony 240 litrami kuleczek styropianowych i od dziś pokochany przez Misię po raz kolejny. Choć dla niej to pierwszy, bardziej świadomy, raz.
Czyta na nim, skacze na niego, rzuca się, zjeżdża, siedzi, kocha go!!! :D