poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Kolejna sukienka z serii jeszcze nie nazwanej :)

W końcu uszyłam sukienkę, do której się długo długo czaiłam...
Sukienka dla mojej kochanej dwulatki ;o)



Dlaczego akurat taka????
bo...
odpowiedź poniżej:
moja sukienka pochodzi z Pretty Girl

btw. ktoś chętny na wózek??? :)



22 komentarze:

  1. śliczniasta :-) chcę taką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już się mieścić nie będę to odsprzedam obie :D

      Usuń
  2. serio??? za ile za ile???
    a mocno za duza bedzie na zofie?
    marcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co na Miśkę chyba jeszcze ciut duża, ale to wystarczy skrócić :) chyba, że ciepło będzie dopiero wtedy jak podrośnie :)
      Póki co mam nadzieję, że je ponosimy trochę :D Jak nie teraz to za rok, bo uwielbiam tą sukienkę!
      [chociaż dużą też można by uszyć...]

      Usuń
    2. to chcesz sprzedac czy nie??:) sliczne sa jednak chyba bardziej pasowałby nam zestaw tych czarnych, ale mowisz ze sie nie zmieszcze w klacie:(

      Usuń
    3. nie no jeszcze nawet Miśka jej nie przymierzyła a co dopiero sprzedawać :D
      tamte wystawię gdzieś pewnie
      no mogłyście zmierzyć...
      albo mi prześlij swój wymiar klatowy :D

      Usuń
    4. a no widzisz, a napisalas sprzedam obie:P
      85

      Usuń
    5. bo nie pomyślałam, że za rok mogę się zmieścić :D a Miśce większą wtedy uszyć :P
      a jak 85 no to musicie jednak przymierzyć :) skracam na miejscu hehe :P
      i słońce... zaloguj się w końcu w googlach! :D

      Usuń
  3. Sukienka pięknie odwzorowana :D ja też lubię z młoda podobnie się ubierać :D

    hahaha i widok nocnika w aucie jakże znajomy ^^ chociaż my ostatnio tylko nakładkę już wozimy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiałam nasz samochodowy klopik :D
      w tym roku zobaczymy co się sprawdzi :)

      Usuń
    2. genialny pomysł;D już wiem co zrobić, gdy syn będzie miał potrzebę ;D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. od razu mi to do głowy weszło :D

      Usuń
  5. cudna, zdolna z ciebie "kura domowa"

    OdpowiedzUsuń
  6. to znaczy już jesteście ale będziecie w takich samych kieckach ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Matko, Tofiśka, zaglądam od czasu do czasu do Ciebie z wielka przyjemnością i jak patrzę, co Ty tu robisz to stwierdzić mogę tylko jedno: jesteś niesamowita! I to bez grama przesady. Ja bym pewnie w Twojej sytuacji nie mogła się z kanapy zwlec, a Ty tu takie pyszności wyczyniasz i szyjesz cudowności, no Ty jesteś jakimś Aniołem chyba! Ta sukienka to normalnie szczęka mi opadła...coś pięknego. Jesteś genialna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to nie mogę nigdy twoich pochwał czytać, bo aż mi głupio
      ja od kilku dni dopiero cokolwiek robię... pierwszy trymestr siedziałam w szlafroku i czekałam na siły i wiosnę... :}

      Usuń