piątek, 9 maja 2014

Dresy na urlopie

Jako, że wszyscy wyjeżdżają na długie weekendy, to my postanowiliśmy wyjechać po weekendzie. Sama właścicielka agroturystyki, do której się wybraliśmy, już przy rezerwacji stwierdziła, że to najmądrzejsza decyzja :)
Wybraliśmy agroturystykę, bo chcieliśmy ODPOCZĄĆ! Na pewno to jeszcze powtórzymy, choć najbliższy urlopik chyba będzie mniej dresiasty ;-)
Z urlopu przywieźliśmy świeżutkie jajka i jeszcze świeższe wędzone pstrągi! Ja jeszcze zabrałam ze sobą do domu zakwasy po jeździe konnej :) Wzięłam podstawowe lekcje, skoro już była okazja... Może nie do końca czuję więź z tymi zwierzakami, ale na pewno jeszcze nie raz na nie wsiądę :)

No to teraz dresy...

tu trzy moje ukochane sztuki :D
mężowa bluza to taka tradycyjna kangurka...

Młody ma nowy bezrękawnik z pomarańczowym zameczkiem :)
Nie podobał mi się zbytnio, ale pokochałam go jak tylko młody go założył :D




teren od 'tyłu'

stajnia

Motylek, którego ujeżdżałam :D
Typowy spaniel ::::))))))

No i poniżej można się dopatrzyć płaszczyka Miśkowego :)




 
 
 



23 komentarze:

  1. Ale jesteście sliczna dresikowa rodzinka!
    buziaki dla Was wszystkich, a dla Ciebie Toffi podwójne- zdolna bestia jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko, ojcze jaki on już duży!
    Bo, że dresy piękne to wiadomo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo Miśka ten rozmiar po roczku nosiła a on jeszcze 8m-cy nie ma :)

      Usuń
  3. Super, a ten płaszczyk przecudny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No,że latorośl nr 1 i nr 2 się pięknie prezentują w dresach to wiem,bo na własne oczy widziałam ale mąż... no ładnie!dotrzymuje kroku dzieciom:)Ja też chcę taki dres!!!!!
    Urlop potrzebna rzecz...miło tam i czuć świeże powietrze aż tu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana może najpierw na sobie wypróbuję a później się za ciebie wezmę :D

      Usuń
  5. no to nie będę wam pisać, że płaszczyk nie skończony ciągle :D tak jak i mój...

    OdpowiedzUsuń
  6. Toffi cudownie Was widzieć!!!!!!! dresy w Waszym wydaniu pierwsza klasa !!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. p.s. miłość do buły i nas też obecna :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może kiedyś nagram filmik jaką minę młody robi na widok bułki :D
      nie poszedł w ślady siostry!

      Usuń
  8. Toffi czym Ty karmisz tego syna? rośnie jak szalony :) No dresy rzecz jasna fantastyczne i okolica. No aż tu czuję ten powiew świeżego powietrza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. OMG... jaki on już duży... jak twn czas pędzi... zmykam się poprzytulać bo mój zaraz tez taki duzy bedzie!!!!
    Cudna dresiasta rodzinka z Was, tylko czemu mama tyłem...!!!!? :-P
    Plaszcz obledna!!! eh...
    ps. nie moge uwierzyć jak młodziak urósł, mam przed oczmi maluszka wciaz :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mówiłam ci... ciesz się ciesz, bo chwila jest bliska!!! :)
      mam tyłem, bo tak! :)

      Usuń
  10. uwielbiam Twoje dresy, absolutnie!!! a ten z pomarańczowym zamkiem boski, sama bym taki przywdziała :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Może nie o tym ten blog, ale widzę tu bardzo dużo fajnych zdjęć, takich artystycznych :) też należę do grona house managerek (jak ja lubię to określenie!), ale lubię i doceniam to co kreatywne, profesjonalne i takie pozytywnie inne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam również na mojego nowopowstałęgo bloga ;)
    mloda-pani-domu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. masz przesympatyczną rodzinkę a synek i mała księżniczka-cudeńka :D
    te oczka roześmiane :D grymasiki lekko zadziorne ;P Piękne!!!! :D

    OdpowiedzUsuń