piątek, 9 maja 2014

Dresy na urlopie

Jako, że wszyscy wyjeżdżają na długie weekendy, to my postanowiliśmy wyjechać po weekendzie. Sama właścicielka agroturystyki, do której się wybraliśmy, już przy rezerwacji stwierdziła, że to najmądrzejsza decyzja :)
Wybraliśmy agroturystykę, bo chcieliśmy ODPOCZĄĆ! Na pewno to jeszcze powtórzymy, choć najbliższy urlopik chyba będzie mniej dresiasty ;-)
Z urlopu przywieźliśmy świeżutkie jajka i jeszcze świeższe wędzone pstrągi! Ja jeszcze zabrałam ze sobą do domu zakwasy po jeździe konnej :) Wzięłam podstawowe lekcje, skoro już była okazja... Może nie do końca czuję więź z tymi zwierzakami, ale na pewno jeszcze nie raz na nie wsiądę :)

No to teraz dresy...

tu trzy moje ukochane sztuki :D
mężowa bluza to taka tradycyjna kangurka...

Młody ma nowy bezrękawnik z pomarańczowym zameczkiem :)
Nie podobał mi się zbytnio, ale pokochałam go jak tylko młody go założył :D




teren od 'tyłu'

stajnia

Motylek, którego ujeżdżałam :D
Typowy spaniel ::::))))))

No i poniżej można się dopatrzyć płaszczyka Miśkowego :)




 
 
 



piątek, 2 maja 2014

30dni kwietnia - wyzwanie u Madeleine

Kwiecień w 30 zdjęciach - podsumowanie zabawy u Madeleine


3 zdjęcie od końca jest dla mnie najcudowniejsze :D 'napiszę tata, te a te a'


Lecę coś uszyć, żeby z czystym sumieniem od poniedziałku delektować się ciszą z dala od ulic i miast! ;o)

sobota, 26 kwietnia 2014

i Nikodem ma dres... :o)

Nie będę za wiele pisać...
Po prostu pokażę wam mój dresik na cudownym modelu :) 
Zdjęcia i model należą do http://mamawdobrymstylu.blogspot.com/ 
Zapraszam też na profil Khadija Photography na fb :-) (nasza ulubiona, rodzinna pani fotograf :))










A teraz nastał mój najlepszy okres w kuchni! :) Rabarbar, szparagi, szpinak, szczaw i inne cudowności prosto z rynku! Już jedno ciasto drożdżowe z rabarbarem za mną a za chwilkę biorę się za drugie! :) 

czwartek, 17 kwietnia 2014

Korona powraca :) no i kindle...

W końcu i moja córka zaczęła nosić koronę! Poprzednie niezbyt ją interesowały, ale fajnie, że przyjęły się u innych blogerkowych dzieci :) 
Tylko trzeba uważać, żeby nie powiedzieć do Miśki 'królowa', bo ona jest 'księżniczką'!
 


i ostatni kindelek, niezbyt w moim klimacie, ale klient nasz pan :)

środa, 16 kwietnia 2014

siostra też ma dres ;o)

Siostrunia (sama często tak o sobie mówi) ma dres taki o:





 


A tu nasze próby konstrukcji na tyci włoskach :)

środa, 9 kwietnia 2014

Dres ;o)

W moim domu pojawiło się duuuuuuuuuuuuuuużo metrów dresówki :)
Niestety szyją się powolutku, bo naprawdę brak mi czasu na cokolwiek...
Dwa główne przedmioty czekają od jakiegoś czasu nie wykończone...

Dziś udało się skończyć dresik dla młodego.
Cieplutki, idealny na spacerki :)



[za jakość zdjęć powinni mi bloga zamknąć :)]

Ale jak już przeszyję te kilkanaście metrów to umówię się z naszą specjalistką od zdjęć na sesję :)



A wczoraj zarządziłam, że wtorki będą u nas kolorowe...
Mam na myśli picie soków z warzyw i owoców :)
Chciałabym codziennie, ale mycie sokowirówki nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy!



piątek, 28 marca 2014

Tort naleśnikowy na słono & tort z pastą z makreli ;o)

Po miesiącu wypada coś napisać...
A skoro dziś piątek to przedstawię wam postne propozycje jedzeniowe :) Torcik rybny z powodzeniem można wykorzystać na święta :)

Tort naleśnikowy.
Można go przygotować dzień wcześniej a później tylko zapiec z piekarniku (około 40 minut w 180 stopniach).
Potrzebujemy:
- kilka naleśników (u mnie pszenno-gryczane, żeby zdrowiej było :))
- 2-3 cukinie
- 3-6 pomidorów (w zależności od wielkości)
- starty ser żółty
- ulubione przyprawy (u mnie oregano, sól, pieprz świeżo zgnieciony w moździerzu, ostra papryka)

Cukinie kroimy w grube plastry i dusimy na dobrej oliwie, przyprawiamy.
Na tej samej patelni podsmażamy chwilkę pokrojone w plastry pomidory.

Okrągłą blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Na dno dajemy dwa naleśniki. Układamy plastry cukinii i pomidora, przyprawiamy, posypujemy serem, na to kolejny naleśnik, cukinia, pomidor, przyprawy i ser... i tak do wykończenia składników. Górę posypujemy startym serem. Zapiekamy.
Oczywiście można użyć innego nadzienia (np. pieczarki z cebulką, sos boloński), ale ja uwielbiam pizzę z pomidorami i cukinią, dlatego to wylądowało w moim torcie :)


[trafiłam na nietopliwy ser :)]



Torcik z pastą z makreli:
- pieczywo miękkie (u mnie chlebek czosnkowy)
- pasta z makreli, lub inna (u mnie jajko na twardo, makrela, majonez zmieszany z sosem tzatziki)
- warzywa do dekoracji

W małej okrągłej blaszce układamy pieczywo, smarujemy pastą, znowu pieczywo, znowu pasta.
Smarujemy boki. Dekorujemy. Najlepiej schłodzić na noc ;-)