niedziela, 6 lipca 2014

Spódniczki uszyte, mogę biec na grilla :)

moja faworytka :) dołączy do Miśkowej kolekcji (póki co chodziła w turkusowej i w miętowej)

i sorbecik według Kaś :)

i obiadek póki co z kurkami, później na pewno zrobię z borowikami :)

A do sklepu coś ciężko mi zasiąść... :) Ale mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu już ruszy.

1 komentarz:

  1. sorbecik <3
    a sukienki... aż mogłabym mieć córeczkę ;)

    OdpowiedzUsuń